Historia Akcji Demokracji › Historie kampanii

Historia kampanii · 2017-2022

Fundusze za praworządność: od pomysłu do wyroku TSUE

W 2017 roku pomysł, by uzależnić wypłatę unijnych pieniędzy od stanu praworządności, uchodził za radykalny i nierealny. Od 2018 roku pisaliśmy do Komisji Europejskiej w kampanii „Europo, nie odpuszczaj”, a jesienią 2020 roku razem z węgierskim ruchem aHang wysłaliśmy 303 846 wiadomości do rządów Unii. 15 grudnia 2020 roku Parlament Europejski zatwierdził mechanizm, a 16 lutego 2022 roku Trybunał Sprawiedliwości UE uznał go za zgodny z traktatami.

Manifestacja „Europo, nie odpuszczaj” pod przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Warszawie, 2018
Manifestacja „Europo, nie odpuszczaj” pod przedstawicielstwem Komisji Europejskiej w Warszawie, 2018. Fot. archiwum Akcji Demokracji

W liczbach

wiadomości z Polski i Węgier do przedstawicieli państw UE i mediów przed szczytem 10 grudnia 2020
303 846
wiadomości od 2536 osób do europosłanek i europosłów w kilkadziesiąt godzin po szczycie
27 728
podpisy pod apelem do Parlamentu Europejskiego jesienią 2020
6003
podpisy pod apelem o podświetlenie miast na niebiesko 9 grudnia 2020
5090
koszt ogłoszenia w Politico (nakład 11 tys. egzemplarzy), 22 października 2020
ok. 18 tys. zł
finansowanie kampanii przez indywidualne osoby
760 wpłat, ponad 35 tys. zł

2018. Europo, nie odpuszczaj Sądu Najwyższego

Kampanię wobec Komisji Europejskiej zaczęliśmy w czerwcu 2018 roku, gdy ustawa o Sądzie Najwyższym wysyłała na przymusową emeryturę sędziów po 65. roku życia. 11 czerwca uruchomiliśmy formularz, przez który aktywistki i aktywiści pisali po polsku do przewodniczącego Komisji Jeana-Claude’a Junckera i wiceprzewodniczącego Fransa Timmermansa. Domagaliśmy się skargi do Trybunału Sprawiedliwości UE w trybie art. 258 Traktatu i wniosku o zawieszenie ustawy. 26 czerwca, w przeddzień posiedzenia komisarzy, zorganizowaliśmy pod przedstawicielstwem Komisji przy ulicy Jasnej w Warszawie manifestację razem z Frontem Europejskim, Inicjatywą Wolne Sądy, KOD Mazowsze, Obywatelami RP i Warszawskim Strajkiem Kobiet. Do tego czasu skierowania ustawy do TSUE żądało już ponad 20 tysięcy osób pod naszym apelem.

2 lipca 2018 roku Komisja wszczęła postępowanie przeciw Polsce, a 24 września skierowała skargę do Trybunału. 26 września skandowaliśmy „dziękujemy” pod biurem przedstawicielstwa KE. W październiku Trybunał wstrzymał usuwanie sędziów z Sądu Najwyższego, a wyrok z czerwca 2019 roku przywrócił ich do orzekania. Pierwsza Prezes SN prof. Małgorzata Gersdorf dokończyła kadencję. W tym samym czasie sędzia Igor Tuleya stawał przed rzecznikiem dyscyplinarnym, a my doręczyliśmy mu list solidarności z 4 tysiącami podpisów. Jakub Kocjan, który w lipcu 2017 roku rozdawał świeczki na Łańcuchach Światła, przez kolejne lata prowadził cały wątek praworządnościowy Akcji.

Łańcuch Światła pod Sądem Najwyższym, 16 lipca 2017
Łańcuch Światła pod Sądem Najwyższym, 16 lipca 2017. Fot. archiwum Akcji Demokracji

2019-2020. Od ustawy kagańcowej do pytania o fundusze

Kolejne odsłony kampanii „Europo, nie odpuszczaj” dotyczyły neoKRS (2019) i ustawy kagańcowej (2020). 28 stycznia 2020 roku pod Sądem Najwyższym przywitaliśmy wiceprzewodniczącą Komisji Věrę Jourovą banerem „EU Do Not Give Up On Us”, a po podpisaniu ustawy przez prezydenta zebraliśmy ponad 26 tysięcy podpisów pod apelem do Komisji o skargę i zabezpieczenie w TSUE. Partnerami byli KOD, Obywatele RP, Front Europejski, Strajk Kobiet, Wolne Sądy, Amnesty International i Helsińska Fundacja Praw Człowieka. Jak pisał Jakub Kocjan w marcu 2021 roku, prawnicy Komisji niechętnie wchodzą w sprawy precedensowe i bez głośnego głosu społeczeństwa obywatelskiego nie ruszają.

W lipcu 2020 roku Rada Europejska wstępnie uzgodniła, że wypłata funduszy z nowego budżetu będzie powiązana z praworządnością, a szczegóły miał wynegocjować do końca roku Parlament Europejski. Postulat odcięcia Polski od pieniędzy, gdy w kraju nie zanosiło się na poprawę, był dla nas trudną decyzją. We wrześniu zapytaliśmy o to cały ruch. Ponad 5 tysięcy osób odpowiedziało na ankietę, a ponad 90 procent z nich powiedziało „tak”. Zaczęliśmy od apelu do Parlamentu Europejskiego, który poparły 6003 osoby. Napisaliśmy w nim, że mechanizm art. 7 Traktatu okazał się nieskuteczny i czas na prawdziwą zmianę.

Jesień 2020. Politico, 303 846 wiadomości i niebieskie miasta

22 października 2020 roku w brukselskim tygodniku Politico ukazał się wspólny apel Akcji Demokracji, węgierskiego aHang i rumuńskiego Declic do europosłanek i europosłów. Ogłoszenie kosztowało blisko 18 tysięcy złotych, trafiło do 11 tysięcy egzemplarzy i pokazało, że w trzech krajach pod apelami o praworządność podpisało się ponad 325 tysięcy osób. Gdy 13 listopada premier Mateusz Morawiecki zapowiedział weto wobec unijnego budżetu, wydaliśmy stanowisko, a od 27 listopada aktywistki i aktywiści z Polski i Węgier pisali do przedstawicieli wszystkich państw w Radzie UE. Kopie szły do redakcji największych europejskich dzienników, a do każdej wiadomości dołączaliśmy mozaikę ze zdjęć osób z ruchu ułożoną w hasło „Funds for Rule Of Law”. Przed szczytem 10 grudnia takich wiadomości poszło 303 846.

Równolegle zaapelowaliśmy do prezydentów, burmistrzów i wójtów, by 9 grudnia, w przeddzień szczytu, podświetlili swoje miasta na niebiesko. Apel podpisało 5090 osób, informowaliśmy o nim Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich, Związek Gmin Wiejskich, Unię Metropolii Polskich i władze ponad 50 miast. Na niebiesko rozbłysnął Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, a aktywiści aHangu wyświetlili na ratuszu w Budapeszcie hasło „Węgry i Polska są Europą. Nie dzielcie nas” po polsku, węgiersku i angielsku. Burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski poparli akcję, a o polsko-węgierskim głosie pisały „The Guardian”, Euronews i „The Parliament Magazine”. 9 grudnia tweetowaliśmy też do premiera Holandii Marka Ruttego, od którego zależała twarda linia w Radzie.

Jakub Kocjan na konferencji prasowej pod Sądem Najwyższym
Jakub Kocjan na konferencji prasowej pod Sądem Najwyższym. Fot. archiwum Akcji Demokracji

Grudzień 2020. Kompromis Rady i głosowanie w Parlamencie

10 grudnia Rada Europejska przyjęła polityczną deklarację, która odkładała stosowanie mechanizmu do czasu wyroku TSUE i zawężała jego zakres. Tego samego wieczoru ogłosiliśmy z aHangiem, że nie ma czego świętować. Oktawiusz Chrzanowski, dyrektor kampanii Akcji, mówił europejskim mediom, że „na papierze mechanizm wygląda dobrze, ale w rzeczywistości jest to pusty kawałek papieru”, a Piotr Cykowski przyznał, że po raz pierwszy w pięcioletniej batalii zgadzamy się ze Zbigniewem Ziobrą co do tego, że konkluzje Rady nie są prawem. W ciągu kilkudziesięciu godzin 2536 osób wysłało 27 728 wiadomości do najważniejszych europosłanek i europosłów, a na Twitterze oznaczaliśmy znaczną część z ponad 700 członków i członkiń Parlamentu. Wspierały nas organizacje z Rumunii, Niemiec i Holandii.

15 grudnia 2020 roku Parlament Europejski zatwierdził rozporządzenie o warunkowości i przyjął rezolucję, w której największe frakcje odrzuciły kompromis Rady i zażądały stosowania mechanizmu od 1 stycznia 2021 roku, z groźbą konsekwencji dla Komisji. W debacie nasz głos przywoływała m.in. Terry Reintke z Zielonych. Całą kampanię sfinansowało 760 wpłat od indywidualnych osób na łączną sumę ponad 35 tysięcy złotych.

2021-2022. Wyrok TSUE i projekt ustawy

W 2021 roku prowadziliśmy kolejne akcje skierowane do europosłanek i europosłów w sprawie uruchomienia mechanizmu, a w maju razem z Declic wezwaliśmy Komisję do odrzucenia polskiego Krajowego Planu Odbudowy, znów z ogłoszeniem w Politico, tym razem opłaconym przez 94 osoby. 16 lutego 2022 roku Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł, że mechanizm „fundusze za praworządność” jest zgodny z traktatami. Jakub Kocjan pisał wtedy, że rozmawiał o tym pomyśle najpierw z komisarzem Timmermansem, potem z komisarzem Reyndersem i szeregiem europosłów, a wyrok wytrąca ostatni argument z rąk rządów Polski i Węgier. Razem z partiami demokratycznej opozycji przygotowaliśmy w Porozumieniu dla Praworządności projekt ustawy odwracającej zmiany w sądach. Projekt otrzymał numer druku 2012.

Mozaika ze zdjęć aktywistek i aktywistów ułożona w hasło „Funds for Rule of Law”, grudzień 2020
Mozaika ze zdjęć aktywistek i aktywistów ułożona w hasło „Funds for Rule of Law”, grudzień 2020. Fot. archiwum Akcji Demokracji

Co z tego wyszło

Komisja Europejska, do której od 11 czerwca 2018 roku pisały tysiące osób, 2 lipca wszczęła postępowanie przeciw Polsce, a 24 września skierowała skargę na ustawę o Sądzie Najwyższym do TSUE; Trybunał w październiku wstrzymał usuwanie sędziów, a wyrokiem z czerwca 2019 roku przywrócił ich do orzekania. Parlament Europejski, do którego jesienią 2020 roku zwróciły się 6003 osoby, a po szczycie 2536 osób w 27 728 wiadomościach, 15 grudnia 2020 roku zatwierdził mechanizm warunkowości i w rezolucji zażądał jego stosowania od 1 stycznia 2021 roku. Rządy w Radzie UE, do których poszło 303 846 wiadomości z Polski i Węgier, 10 grudnia 2020 roku przyjęły kompromis odkładający mechanizm do wyroku TSUE i zawężający jego zakres, czyli mniej, niż chcieliśmy. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski i burmistrz Budapesztu Gergely Karácsony poparli apel o niebieskie miasta i 9 grudnia podświetlili Pałac Kultury i ratusz. Premier Holandii Mark Rutte na nasze tweety w naszych źródłach nie odpowiedział; nie wiemy też, co Komisja zrobiła z apelem o skargę na ustawę kagańcową z 2020 roku ani z wezwaniem do odrzucenia polskiego KPO z maja 2021 roku. 16 lutego 2022 roku Trybunał Sprawiedliwości UE uznał mechanizm za zgodny z traktatami i zamknął spór o jego legalność. Pośrednio z kampanii wyrosło Porozumienie dla Praworządności i jego projekt ustawy o sądach, który dostał numer druku 2012.

Źródła

Inne historie kampanii

Cała historia Akcji