Czerwone kartki pod Sejmem. Relacja z protestu za legalną aborcją
22 października o 18:00, sześć lat po pseudowyroku Trybunału Julii Przyłębskiej, wyszłyśmy z czerwonymi kartkami na ulice 27 miejscowości. W Warszawie stanęłyśmy pod Sejmem, w deszczu i pod parasolami. Poniżej nagrania i zdjęcia z protestu.
Podpisz apel o legalną aborcję
Protest odbył się dwa dni po tym, jak Sejm przyjął dwie ustawy: powrót do pseudokompromisu z 1993 roku i tylko częściową dekryminalizację, która znosi karę za pomoc w aborcji. Jak głosowały kluby koalicji, sprawdzamy w notce Sejm przegłosował dwie ustawy w sprawie aborcji. Traktujemy to jak pierwszy krok. Czas na kolejne.
Kompromis z 1993 roku? Nie.
Zapytałyśmy uczestniczki protestu, czy wystarczy powrót do kompromisu z 1993 roku. Odpowiedź: „Nie, jeszcze więcej, jeszcze bardziej”.
Zdjęcia z protestu pod Sejmem
Tysiąc dni obietnic
Przed wyborami w 2023 roku liderzy dzisiejszej koalicji obiecywali, że o aborcji będzie decydować kobieta, a nie ksiądz, prokurator czy policjant. Tysiąc dni po przejęciu władzy przez koalicję 15 października legalnej aborcji nadal nie ma. Liczy się odpowiedź na proste pytanie: czy aborcja jest w Polsce dostępna i czy jest decyzją kobiety? Dziś wciąż nie jest.
Dlatego w naszym apelu domagamy się legalnej, bezpiecznej i dostępnej aborcji zgodnej ze standardami WHO oraz końca karania za aborcję i za pomoc w niej. Ten apel podpisało już ponad 6 400 osób. Dołóż swój podpis.
Podpisz apel o legalną aborcję
Więcej z protestu znajdziesz na naszych profilach: galeria na Instagramie, sonda na Instagramie, Bluesky i X.
Czerwona Kartka za Aborcję to inicjatywa gdańskiej Fundacji Widzialne. Dziękujemy wszystkim osobom, które zorganizowały protesty w swoich miejscowościach, i wszystkim, które przyszły mimo deszczu.








