Zebraliśmy 24072 zł z 30000 zł, 80 procent celu.

Dorzuć się

10 lipca 2024 roku Sławomir Mentzen napisał na X: „AfD nie jest też antypolska. Jest proniemiecka”. Zrobił to w dniu, w którym europosłowie jego Nowej Nadziei założyli z niemiecką AfD wspólną frakcję w Parlamencie Europejskim. Siedzą w niej do dziś. Zbieramy na billboardy z tym cytatem, które chcemy powiesić w okolicach biur Konfederacji.

Pół roku po tym wpisie AfD przyjęła program wyborczy do Bundestagu. Nie trzeba go interpretować, wystarczy przeczytać. Strona 41: nitkę Nord Stream 2 „uruchomić jak najszybciej”. Strona 92: „natychmiastowe zniesienie sankcji gospodarczych wobec Rosji”. 6 września AfD wygrała wybory w Saksonii-Anhalt z wynikiem 43,8 procent. Za trzy lata może współrządzić Niemcami.

Nie trzeba wierzyć nam na słowo. Anna Bryłka z Ruchu Narodowego, wybrana z tych samych list co Mentzen, odmówiła wejścia do tej frakcji. Uzasadniła, że stosunek AfD do Nord Stream 1 i 2 oraz wypowiedzi części jej polityków są „wprost sprzeczne z polskim interesem narodowym”.

Björn Höcke, lider AfD w Turyngii, został dwukrotnie prawomocnie skazany za publiczne użycie hasła bojówki NSDAP. Maximilian Krah, wówczas lider listy AfD do Parlamentu Europejskiego, powiedział włoskiej „La Repubblice”, że nigdy nie powiedziałby, iż każdy, kto nosił mundur SS, był automatycznie zbrodniarzem. Po tych słowach Marine Le Pen wyprowadziła swoich posłów z frakcji z AfD. Francuska skrajna prawica uznała AfD za zbyt skrajną. Dwa miesiące później Nowa Nadzieja Mentzena weszła z AfD do jednej frakcji.

1 sierpnia 2026 roku Mentzen odpalił biało-czerwone race pod Bramą Brandenburską i napisał: „Podczas Powstania Warszawskiego Niemcy zamordowali 200 tysięcy Polaków, w tym tysiące dzieci. Nigdy tego nie zapomnimy!”. Bierzemy te słowa poważnie. Dlatego pytamy publicznie, jak pogodzić je z jedną frakcją z partią, która polskie reparacje nazywa nieakceptowalnym żądaniem.

Mamy gotowe projekty pięciu billboardów w formacie 6 na 3 metry. Na każdym zdjęcie Mentzena, jedno zdanie i przypis ze stroną programu AfD, żeby nikt nie mógł powiedzieć, że zmyślamy. Nośniki rezerwuje się z wyprzedzeniem, więc to, ile tablic zawiśnie i jak szybko, rozstrzyga się teraz.

Projekt billboardu z cytatem Sławomira Mentzena o AfD
Projekt jednego z pięciu billboardów

Dorzuć się do billboardów

Fot. Adrian Grycuk, CC BY-SA 3.0 pl, Wikimedia Commons

Aktualizacja 16.09.2026

W sobotę 12 września około 150 tysięcy osób wyszło na ulice mniej więcej dwudziestu niemieckich miast przeciw AfD, tydzień po tym, jak partia wzięła 43,8 procent w Saksonii-Anhalt. W Hamburgu było 25 tysięcy osób, w Düsseldorfie 20 tysięcy, w Berlinie 18 tysięcy według policji i 32 tysiące według organizatorów. Najczęstsze hasło na transparentach brzmiało „Zakaz AfD teraz”.

Na billboardy zebraliśmy do tej pory ponad 13 tysięcy złotych z 30 tysięcy potrzebnych na start. Na pierwszej tablicy, którą chcemy powiesić koło biur Konfederacji, będzie zdanie o sankcjach. Program AfD do Bundestagu żąda „natychmiastowego zniesienia sankcji gospodarczych wobec Rosji” (s. 92), samą Rosję opisuje jako „niezawodnego dostawcę” energii (s. 91), a przyszłość Ukrainy widzi „jako państwa neutralnego poza NATO i UE” (s. 92). W jednej frakcji z tą partią siedzą od lipca 2024 roku europosłowie Nowej Nadziei Stanisław Tyszka i Marcin Sypniewski, a Tyszka jej współprzewodniczy.

Politycy Konfederacji mówią przy tym coraz częściej to samo, co AfD. 19 sierpnia Sławomir Mentzen napisał na X, że „młodzi Ukraińcy na pewno przydaliby się teraz na Ukrainie”, a 27 sierpnia, że „w polskim rządzie i administracji nie powinno być Ukraińców”, bo Ukrainiec w rządzie to „słaby punkt”. Konrad Berkowicz, wiceprezes partii Mentzena, opublikował zdjęcie ciemnoskórych mężczyzn wsiadających do busa w Ząbkowicach Śląskich z podpisem „Kolejny transport imigrantów. Rząd już wdraża Pakt Migracyjny”. Urząd miasta odpowiedział, że to legalnie zatrudnieni pracownicy okolicznych firm, a wpis miał do tego czasu ponad 157 tysięcy wyświetleń.