Na wale Bystrzycy we Wrocławiu pracują piły. Wody Polskie chcą wyciąć 678 drzew, w tym 291 dębów, wiele o rozmiarach pomnikowych. Część drzew już ścięto, ale większość jeszcze stoi. Mieszkańcy i mieszkanki Praczy Odrzańskich od tygodnia stają w ich obronie. Apelujemy do prezesa Wód Polskich i ministra infrastruktury o natychmiastowe wstrzymanie wycinki.

Podpisz apel „Wody Polskie, stop! Zostawcie dęby nad Bystrzycą”

Te drzewa rosną nad rzeką od ponad stu lat. Żyją w nich ptaki, nietoperze i owady. Polska wysycha: susza wraca co roku, rzeki płyną coraz płycej, a lasom brakuje wody. Wody Polskie powinny tę wodę chronić, a zamiast tego wydają 15 mln zł z budżetu państwa na inwestycję, która niszczy starodrzew.

Wody Polskie tłumaczą, że wał chroni osiedle. Przyrodnicy i przyrodniczki pokazują, że za dużą częścią wału są pola uprawne. Dr Robert Maślak, zoolog i radny Wrocławia, pyta wprost, kogo ma chronić ten wał, i przypomina, że Wody Polskie nie pokazały mapy terenów zagrożonych zalaniem. Projekt pochodzi z 2021 roku i od tamtej pory nikt go nie zweryfikował.

Pod drzewami stanęli mieszkańcy i mieszkanki Praczy Odrzańskich, inicjatywa Ratujmy Las Mokrzański, Stowarzyszenie Nasze Pracze, Rodzice dla Klimatu i Koalicja Wrocławska Ochrona Klimatu. Na proteście 9 października Paweł Kisiel, przyrodnik i organizator protestu, zapowiedział: „Będziemy walczyć do skutku”.

Wiosną Wody Polskie chciały niszczyć tamy i nory bobrów w 160 miejscach w województwie pomorskim. Nasz apel podpisało wtedy ponad 8,5 tysiąca osób, a razem ze Stowarzyszeniem Nasz Bóbr zapowiedzieliśmy protest w Gdańsku. Kilka dni przed protestem Wody Polskie wycofały wniosek. Domagamy się wstrzymania wycinki, ocalenia dębów i drzew pomnikowych oraz pokazania dokumentów, na których oparto tę decyzję. Wały trzeba budować tam, gdzie są naprawdę potrzebne.

Stań z obrońcami drzew. Podpisuję apel

Fot. Olgierd Rudak, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons