Renata Lis, pisarka, tłumaczka, eseistka, przez większość życia była „na nie” wobec ślubu. Zmieniło się to, gdy ciężko zachorowała Elżbieta, jej partnerka od ponad 30 lat, i nagle okazało się, że bez małżeństwa nie ma się żadnych praw: ani w szpitalu, ani w dziedziczeniu, ani w najprostszych życiowych sprawach. Wzięły ślub w Danii. O tym, czym ślub jest naprawdę i dlaczego jest sprawą nas wszystkich, rozmawia z Katarzyną Przyborską.

Mówimy o ślubie jako instytucji: patriarchalnej i opresyjnej w historii, ale takiej, którą można odzyskać („małżeństwo będzie tym, co z niego zrobisz”). O tym, że walka o równość małżeńską to walka o odzyskanie instytucji państwa dla wszystkich, i o pytaniu, czy państwo w ogóle dostrzega część swoich obywateli, a jeśli nie, to jakim prawem czegokolwiek od nich wymaga.

Jest też część najbardziej osobista: jak naprawdę wygląda życie w związku, którego państwo przez trzy dekady nie chciało widzieć.

Obejrzyj odcinek na YouTube · Subskrybuj Cafe Akcja