Fundusz Kościelny miał zniknąć. W budżecie na 2027 rok jest rekordowy. Apelujemy do posłanek i posłów
6 października Sejm zaczyna prace nad budżetem na 2027 rok. W projekcie na Fundusz Kościelny zapisano 283 560 000 zł, najwięcej w historii i o 11 milionów więcej niż w tym roku, choć wszystkie partie koalicji obiecywały jego likwidację. 4 grudnia posłanki i posłowie zagłosują nad budżetem imiennie. Zbieramy podpisy pod apelem, żeby zagłosowali za obcięciem Funduszu, a jeśli poprawka przepadnie w komisji, wnieśli ją jako wniosek mniejszości pod głosowanie całego Sejmu.

Ochrona zdrowia działa dziś na kroplówce. Od kwietnia Narodowy Fundusz Zdrowia płaci mniej za badania diagnostyczne, a szpitale nie dostają pieniędzy za część świadczeń ponad limit. W planie NFZ na 2027 rok brakuje około 21 miliardów złotych. Jesienią ubiegłego roku Ministerstwo Zdrowia proponowało oszczędzać także na darmowych lekach dla dzieci i seniorów oraz na posiłkach dla pacjentów w szpitalach. W tym samym budżecie Fundusz Kościelny dostaje podwyżkę.
283 miliony nie uratują ochrony zdrowia. Ale budżet to spis priorytetów, a w roku, w którym na zdrowiu szuka się każdej złotówki, ta pozycja urosła.
Obietnice były jasne
- Koalicja Obywatelska w „100 konkretach na pierwsze 100 dni”: „Zlikwidujemy Fundusz Kościelny”.
- Lewica wpisała likwidację Funduszu do programu razem z jawnością przychodów Kościoła.
- Polska 2050 obiecała zastąpić finansowanie kościołów z budżetu dobrowolnym odpisem podatkowym. Z jej klubu wywodzi się dzisiejszy klub Centrum.
- W umowie koalicyjnej wszystkie cztery partie zapisały, że „niezbędny jest rozdział Kościoła od Państwa”.
Minęły prawie trzy lata. Rządowy zespół do spraw Funduszu zebrał się dwa razy. We wrześniu Anna Maria Żukowska, przewodnicząca klubu Lewicy, powiedziała, że rządowy projekt likwidacji Funduszu „raczej się nie wydarzy”. Skoro rząd nie przyniesie projektu, zostaje głosowanie nad budżetem. Tam każda posłanka i każdy poseł odpowiada za siebie.
Jak działają kościelne pieniądze
Fundusz Kościelny nie jest największym z przywilejów Kościoła. Według Najwyższej Izby Kontroli w latach 2021-2023 kościoły dostały od państwa łącznie 17,45 miliarda złotych, z czego z Funduszu około 0,6 miliarda. Chcemy końca tych przywilejów w całości, ale Fundusz ma w budżecie własną, osobną kwotę, więc można nad nim zagłosować wprost, jeszcze w tym roku.
Fundacja Lux Veritatis, związana z o. Tadeuszem Rydzykiem, dostała od państwa 18,5 miliona złotych w trzy lata. Ta sama fundacja wydała ponad 12 milionów złotych z Funduszu Sprawiedliwości, czyli z pieniędzy na pomoc ofiarom przestępstw, w większości na bieżącą działalność, głównie Telewizję Trwam. NIK uznała część tych wydatków za niegospodarną. NIK sprawdziła też, jak państwo płaci z Funduszu Kościelnego składki za duchownych: w 34 z 74 postępowań wyjaśniających ZUS okazało się, że osoba zgłoszona jako duchowny nie powinna być tak ubezpieczona. Od 1992 do połowy 2019 roku Kościół katolicki dostał od państwa za darmo ponad 76 tysięcy hektarów ziemi rolnej, wartej według wyliczeń nawet 3,5 miliarda złotych, a Komisja Majątkowa przekazała mu dodatkowo 65,5 tysiąca hektarów i ponad 143 miliony złotych rekompensat.
Instytucja z takim majątkiem może sama opłacać składki swoich duchownych, tak jak robi to każdy inny pracodawca w Polsce.
Wobec ustawy budżetowej prezydent nie ma prawa weta. Może ją podpisać albo skierować do Trybunału Konstytucyjnego. Decyzja leży w Sejmie. Wyniki głosowań są jawne i publikowane z nazwiskami, więc po grudniu pokażemy, kto obiecywał likwidację Funduszu, a kto zagłosował za jego rekordową kwotą.
Podpisz apel do posłanek i posłów o obcięcie Funduszu Kościelnego
Fot. Marek Mróz, CC BY 4.0, Wikimedia Commons. Wykres: Akcja Demokracja