My, mieszkańcy Powiatu Lublinieckiego, 
wyrażamy głęboki niepokój i stanowczy sprzeciw wobec dramatycznej sytuacji w Szpitalu Powiatowym (SP ZOZ) w Lublińcu. Oficjalne informacje o zajęciach komorniczych, zwolnieniach grupowych, oraz zawieszeniu od 20 października Oddziału Wewnętrznego to bezpośrednie zagrożenie dla życia i zdrowia ponad 70 tysięcy mieszkańców naszego powiatu.

Przekierowywanie pacjentów wymagających opieki internistycznej do Tarnowskich Gór czy Blachowni oznacza utratę cennych minut w stanach nagłego zagrożenia życia. Ochrona zdrowia nie jest biznesem komercyjnym, który ma przynosić zyski, ale fundamentalnym obowiązkiem państwa i samorządu wobec obywateli.

W związku z planowanym przez Zarząd Powiatu procesem przekształcenia szpitala w spółkę handlową, my, jako mieszkańcy i podatnicy stanowczo żądamy:

1. Gwarancji bezpieczeństwa ratunkowego:
Bezwzględnego utrzymania i zabezpieczenia przed jakąkolwiek likwidacją struktur Ratownictwa Medycznego, Transportu Medycznego, oraz Nocnej i Świątecznej Opieki Zdrowotnej w Lublińcu.

2. Przywrócenia opieki szpitalnej:
Podjęcia natychmiastowych działań kadrowych i finansowych, w celu jak najszybszego odwieszenia Oddziału Wewnętrznego, oraz niedopuszczenia do likwidacji pozostałych kluczowych oddziałów szpitalnych.

3. Koniec wojen politycznych. 
Żądamy pełnej jawności procesu przekształcania placówki, odpolitycznienia stanowisk menedżerskich, oraz solidarnej współpracy władz powiatu, miast, i gmin tworzących nasz region, bez względu na barwy partyjne.

Nie zgadzamy się na to, aby błędy systemu i kłótnie na szczeblach władzy skutkowały zagrożeniem życia naszych rodzin, dzieci i dziadków. Podpisz petycję - walczmy o bezpieczny szpital w Lublińcu!

Dlaczego to jest ważne?

1. "Złota Godzina" i czas dojazdu.
Likwidacja oddziałów ostrych (jak zawieszona interna) i zagrożenie dla ratownictwa to igranie ze śmiercią. W medycynie ratunkowej kluczowe są dwa pojęcia: "Złota Godzina" (czas na udzielenie pomocy od momentu wystąpienia objawów, np. zawału) oraz "Okno Terapeutyczne" (w przypadku udaru mózgu to max 4,5 godziny na podanie leków rozpuszczających skrzep)

Odległość z Lublińca do Tarnowskich Gór to ok. 35-40 km, a do Blachowni ok. 30 km. Sama jazda karetki w jedną stronę (bez korków, bez czasu na dojazd pacjenta i zapakowanie go do ambulansu) to około 35-45 minut.

Jeśli w Lublińcu zabraknie bazy karetek i oddziału, który przyjmie pacjenta na miejscu, czas transportu wydłuży się dwu-, a nawet trzykrotnie. Według ETK (Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego) każda minuta opóźnienia w udrożnieniu tętnicy dozawałowej zwiększa ryzyko zgonu o kilkanaście procent. Wywożenie mieszkańców do innych miast drastycznie obniża ich szanse na przeżycie lub pełną sprawność.

2. Starzejący się Powiat Lubliniecki.
Urzędnicy patrzą na szpital przez tabelki w Excelu, a powinni patrzeć przez strukturę demograficzną regionu.

Dane i Raporty Głównego Urzędu Statystycznego (GUS): Powiat lubliniecki, podobnie jak całe województwo śląskie, bardzo szybko się starzeje. Co czwarty mieszkaniec regionu ma JUŻ powyżej 60 lat.

Dlaczego profilowanie i ZOL są konieczne?
Osoby starsze najczęściej chorują przewlekle (niewydolność krążenia, cukrzyca, POChP). Oni nie potrzebują drogich, wysokospecjalistycznych operacji rodem z klinik wojewódzkich. Potrzebują interny (Oddziału Wewnętrznego) w celu stabilizacji stanu zdrowia oraz Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego (ZOL). Likwidacja interny w starzejącym się powiecie to skazanie seniorów na logistyczny koszmar.

3. Przekształcenie w spółkę z o.o to nie "magiczna różdżka"
Starostwo ogłosiło, że chce przekształcić SP ZOZ w spółkę prawa handlowego (sp. z o.o). Sam ten krok bez głębokiej restrukturyzacji nic nie da.

Raporty Najwyższej Izby Kontroli (NIK): NIK wielokrotnie badał szpitale, które zostały przekształcone w spółki. Wnioski z raportów są jasne: Sama zmiana formy prawnej z SP ZOZ na spółkę z o.o nie uzdrawia finansów, jeśli szpital nadal realizuje niedoszacowane kontrakty z NFZ. Spółka z o.o musi generować zysk lub przynajmniej się bilansować. Jeśli będzie przynosić straty (a NFZ nie podniesie wycen) spółce z o.o grozi upadłość likwidacyjna znacznie szybciej niż klasycznemu publicznemu szpitalowi.

Dlaczego postulat odpolitycznienia jest kluczowy? 
Spółka komercyjna zarządzana przez nominatów partyjnych, którzy zmieniają się co chwilę, to prosty przepis na bankructwo. Szpital-spółka potrzebuje twardego, niezależnego menedżera, który odetnie lokalne układy biznesowo-towarzyskie od kasy szpitala.

Wyobraź sobie sytuację: Jest godzina 2:00 w nocy. Twój 70-letni dziadek nagle zaczyna ciężko oddychać, ma potworny ból w klatce piersiowej. Dzwonisz na pogotowie. Dawniej karetka była na miejscu w 7 minut, a po kolejnych 10 dziadek leżał na internie podpięty pod tlen i leki.

Dzisiaj? Karetka musi jechać do innego powiatu, bo lokalną stację sparaliżowały długi. Czekasz 35 minut, patrząc jak bliska ci osoba walczy o oddech. Gdy ambulans  w końcu przyjeżdża, ratownicy mówią, że w Lublińcu oddział jest zawieziony i muszą wieźć dziadka do Tarnowskich Gór, albo do Blachowni. Kolejne 40 minut w drodze. Łącznie: ponad godzina opóźnienia. Godzina, która decydowała o tym, czy dziadek przeżyje, czy przejdzie rozległy zawał i zostanie do końca życia przykuty do łóżka.