Po ponad dwóch latach w zamrażarce dwa pierwsze projekty w sprawie aborcji trafią pod głosowanie Sejmu. Głosowanie zaplanowano na najbliższe posiedzenie, między 20 a 23 października, może nawet 22 października, gdy będziemy na ulicach w 24 miejscowościach z czerwonymi kartkami. Jeśli zbierzemy 10 000 podpisów, doręczymy posłankom i posłom apel o legalną aborcję jeszcze przed głosowaniem.

Podpisz apel o legalną aborcję

Presja działa. Kiedy kobiety w 24 miastach zapowiedziały, że 22 października wręczą politykom czerwone, ostrzegawcze kartki, sejmowa komisja ds. aborcji została z dnia na dzień zwołana w trybie pilnym. Zebrała się po 821 dniach bezczynności i w niecałe półtorej godziny skierowała dwa zamrożone w niej projekty na salę plenarną. To pierwszy od 2024 roku krok, w którym rządzący w ogóle zajęli się prawem do aborcji.

Sejm nie zagłosuje jednak nad prawem do aborcji do 12. tygodnia. Komisja przyjęła na razie powrót do tak zwanego kompromisu z 1993 roku i częściową dekryminalizację, tylko w zakresie pomocy w aborcji. Projekty Lewicy i Koalicji Obywatelskiej, które dają prawo do aborcji do 12. tygodnia ciąży, wciąż leżą w komisji, zamrożone od ponad dwóch lat.

W apelu domagamy się legalnej, bezpiecznej i dostępnej aborcji zgodnej ze standardami WHO oraz końca karania za aborcję i za pomoc w niej. Jeśli zbierzemy 10 000 podpisów, 15 października doręczymy apel posłankom i posłom wszystkich pięciu klubów koalicji. Głosowanie będzie sprawdzianem: nie wiemy jeszcze, po której stronie staną.

Kilka tygodni temu zapytaliśmy osoby z naszej społeczności, co dalej. 92 procent odpowiedziało, że Sejm ma głosować mimo zapowiedzi weta, a weto ma być publiczną decyzją prezydenta. 84 procent domaga się legalnej aborcji zgodnej z WHO i pełnej dekryminalizacji. Posłanki i posłowie powinni o tym usłyszeć przed głosowaniem.

Społeczność Akcji Demokracji była tam, gdzie trzeba, po pseudowyroku Trybunału Julii Przyłębskiej, po śmierciach kobiet w szpitalach i w dniu wyborów w 2023 roku. Pod naszą petycją w sprawie aborcji podpisało się wtedy ponad 500 000 osób. Dziś znowu mówimy politykom, na których głosowaliśmy: sprawdzam. 22 października o 18:00 wychodzimy na ulice z czerwonymi kartkami.

Podpisuję i sprawdzam posłów i posłanki

Fot. Konto na chwilę, CC BY-SA 4.0, Wikimedia Commons