Plac zabaw przy Balladyny 1 zostaje!

Dzieciństwo jest częścią życia, a dzieci częścią społeczeństwa.

Dlaczego to jest ważne?

Szanowna Pani Kierownik,

Słyszymy -- i widzimy w mediach społecznościowych -- głosy mieszkanek i mieszkańców Osiedla, którym przeszkadza, że place zabaw generują hałas. Przykro nam z tego powodu.

Zapoznaliśmy się z treścią ogłoszenia, które Administracja rozlepiła w Kolonii IV. Współczujemy tym, którzy, wskutek aktywności najmłodszych mieszkanek i mieszkańców, odczuwają dyskomfort.

Jednocześnie twierdzimy, że każdy z nas był kiedyś dzieckiem i hałasował na placach zabaw. Swobodna zabawa na świeżym powietrzu jest niezbędna, by dziecko rozwijało się. I stało się zdrowym dorosłym. 

Na placu zabaw dzieci ćwiczą kreatywność, rozwiązywanie konfliktów, wytrzymywanie różnorodnych emocji. A to tylko dzięki temu, że owe konflikty w naturalny sposób się pojawiają. Dzieci reagują na nie spontanicznie. Często głośno. 

Nie uważamy oczywiście, że dzieci powinny przez cały czas krzyczeć na cały głos. Oczekiwanie zupełnej ciszy uważamy jednak za nierealistyczne. 

W pozostałych kwestiach, które Administracja podnosi w swoim ogłoszeniu: higiena, śmieci, wprowadzanie zwierząt: zastrzeżenia są oczywiście słuszne. Dotyczą jednak rzadko występujących zdarzeń. Które zatem, w odbiorze niektórych Sąsiadów i Sąsiadek mogą być mniej uciążliwe niż hałas. Za to możliwe i łatwiejsze do wyeliminowania. Będziemy zatem -- ci i te z nas, którzy korzystają z placu zabaw -- bardziej pilnować się nawzajem. 

W historycznej perspektywie, Osiedle nasze projektowano jako zdrowe i funkcjonalne miejsce do życia. Którego integralną częścią ma być zieleń, miejsca spotkań, usługi publiczne, infrastruktura potrzebna różnym grupom wiekowym. W tym przedszkola i place zabaw. 

Dziś natomiast mamy w Rzeczypospolitej dramatycznie niską dzietność. Dla tych, którzy wciąż jeszcze decydują się na wychowanie potomstwa, owe, z pozoru drobne, czynniki: wsparcie lub choć przychylne spojrzenie sąsiadów, dostępna infrastruktura: mają znaczenie nie do przecenienia. 

Rozumiemy potrzebę baczniejszego pilnowania porządku. Tak odczytujemy prośbę do Policji o częstsze patrole. Oczekujemy jednak, że plac zabaw, wbrew wcześniejszym zapowiedziom czy groźbom, pozostanie na swoim miejscu. 

Z nadzieją na zrozumienie naszej perspektywy 

rodzice oraz sąsiedzi i sąsiadki raczej lubiący dzieci