Nie zgadzamy się, aby psy, zamiast realnej poprawy losu, trafiły z łańcucha do za ciasnej klatki. 

Od 28 lipca 2027 r. w Polsce zacznie obowiązywać zakaz trzymania psów na łańcuchu. To zmiana, na którą czekamy od lat. Jednak przygotowany przez resort rolnictwa projekt nie zmieni życia zwierząt na lepsze, a jedynie zmieni miejsce ich cierpienia.

Normy zaproponowane w projekcie rozporządzenia o minimalnych warunkach utrzymywania psa w kojcu są często mniejsze niż powierzchnia, jaką miał do dyspozycji pies na trzymetrowym łańcuchu. Zamiast realnej poprawy losu zwierząt grozi nam zastąpienie łańcucha małą, stacjonarną klatką. Apelujemy do Ministerstwa o zmianę projektu tak, by rzeczywiście służył dobrostanowi zwierząt, a nie jedynie formalnemu spełnieniu unijnych minimów. Pamiętajmy, że opieka nad psem to nie obowiązek. Osoby, które nie mogą zapewnić zwierzęciu odpowiednich warunków życia, nie powinny się decydować na wątpliwą opiekę nad nim.

Domagamy się uwzględnienia w rozporządzeniu następujących postulatów:

  • Większa powierzchnia kojców: minimalne normy powinny wynikać z realnych potrzeb behawioralnych psa - możliwości eksploracji, węszenia, kontaktu z człowiekiem oraz innymi psami pod opieką, odpoczynku.
  • Obowiązkowy codzienny ruch poza kojcem. Rozporządzenie powinno nakładać na opiekuna obowiązek zapewnienia psu codziennego, swobodnego wybiegu lub spaceru poza kojcem, tak by kojec nie stał się miejscem permanentnego zamknięcia. Pies powinien mieć możliwość spacerowania poza kojcem w celu realizowania potrzeb higienicznych, ale i potrzeby poznawania terenu, zabawy, socjalizowania.
  • Ochrona przed upałem, nie tylko przed zimnem. Obok już przewidzianej ocieplonej budy należy wprowadzić wymóg zacienienia i wentylacji kojca latem oraz odpowiedniej, nieśliskiej nawierzchni.
  • Kontakt z ludźmi i innymi zwierzętami. Pies żyjący w kojcu powinien mieć zagwarantowany regularny kontakt z opiekunem.
  • Realna kontrola i sankcje. Normy pozostaną fikcją bez mechanizmu egzekwowania - potrzebne są regularne kontrole (np. przez powiatowych lekarzy weterynarii) i konsekwencje dla opiekunów, którzy nie spełniają norm.
  • Kojec jako rozwiązanie tymczasowe, nie docelowe. Rozporządzenie powinno jasno wskazywać, że docelowym standardem jest trzymanie psa w domu lub na ogrodzonej posesji bez kojca - kojec to wyjątek, nie nowy model trzymania psa na stałe.
  • Edukacja na temat dobrostanu zwierząt, kontrola warunków, w jakich żyją zwierzęta, ze strony gmin oraz kontroli gmin ze strony resortu. Gmina ma obowiązek nadzorować, czy opiekunowie psów przebywających na jej terenie przestrzegają warunków określonych w rozporządzeniu, oraz egzekwować to zobowiązanie wobec opiekunów, którzy się do niego nie stosują. Gmina, która nie prowadzi takiej kontroli, musi liczyć się z konsekwencjami wynikającymi z zaniechania tego obowiązku. Każda gmina odpowiada za dobrostan zwierząt żyjących na jej terenie.

Dlaczego to jest ważne?

Zakaz trzymania psów na łańcuchach miał poprawić dobrostan tych zwierząt. Tymczasem psy z łańcuchów mogą trafić do dożywotnich cel. Zwierzęta, jak każdy i każda z nas, znajdują się w różnych sytuacjach, mają różne temperamenty, potrzeby, które muszą być spełnione, by żyły w dobrostanie. To między innymi dostęp do odżywczych posiłków, wystarczająca ilość ruchu, kontaktu z ludźmi i innymi psami, zabawa, odpowiednie miejsce do odpoczynku, załatwiania potrzeb fizjologicznych. Proporcje tych potrzeb zmieniają się, gdy zmienia się sytuacja zwierzęcia, np. w czasie choroby, ciąży, zależnie od wieku, ale też ich indywidualnych cech, również fizycznych. To podstawowa wiedza, którą powinien mieć każdy, kto decyduje się na opiekę nad zwierzęciem. 

Państwo powinno zadbać o to, by prawo chroniło tych, którzy nie mogą o nie dla siebie zawalczyć. To, jak opiekujemy się zależnymi od nas, świadczy o tym, jakimi jesteśmy ludźmi. Dlatego apelujemy o zmiany, które zapewnią zwierzętom lepsze życie.