Na Prime Video, w 11 wersjach językowych i kilkudziesięciu krajach, wszedł film Jacka Międlara. W kilka dni trafił do TOP 10 w Polsce jako najczęściej oglądany dokument. Międlar został dwukrotnie prawomocnie skazany: za znieważenie i nawoływanie do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej i ukraińskiej oraz za znieważenie grupy Żydów. Domagamy się, żeby Amazon zastosował własny regulamin i wycofał film.

Obejrzeliśmy ten film. Zbrodnię wołyńską popełniły ekstremistyczne organizacje OUN i UPA, ale w tym materiale sprawcą jest „Ukrainiec” jako taki. Pada teza, że cechy narodu przenoszone są w genach, a narrator mówi o „ukraińskiej dzikości”. Film nie kończy opowieści w 1943 roku, tylko wprost przenosi oskarżenie na dzisiejszą Ukrainę.

To sprawa bezpieczeństwa osób, które uciekły do Polski przed wojną. 26 lipca we Wrocławiu trzech mężczyzn zaatakowało parę z Ukrainy, sprowokowanych jej akcentem. Liczba pokrzywdzonych obywateli Ukrainy w sprawach o znieważenie oraz przemoc na tle narodowościowym wzrosła z 95 osób w 2020 roku do 273 w 2025 roku.

Nie chcemy, żeby państwo zakazywało jakiegokolwiek filmu. Żądamy czegoś prostszego: żeby prywatna firma stosowała własne zasady. Content Policy Guidelines Prime Video zakazują treści zawierających mowę nienawiści i promowania osób, które takie przekonania szerzą. Złożymy w Amazonie formalne zgłoszenie w trybie unijnego aktu o usługach cyfrowych, dołączając liczbę podpisów.

Pamięć o ofiarach Wołynia zasługuje na rzetelne zbadanie i prawdę. Nie na rolę argumentu w kampanii przeciw naszym dzisiejszym sąsiadkom i sąsiadom.

Podpisz apel do Amazona

Kadr z filmu „Sąsiedzi. Cz. 1: Preludium” (Prime Video)