Aktualności

Historia naszego zwycięstwa

15 grudnia 2020 r. Parlament Europejski (PE) zatwierdził uwarunkowanie dostępu do funduszy UE od praworządności! PE przegłosował także specjalną rezolucję wzmacniającą znaczenie mechanizmu i wzywającą do jego bezzwłocznego stosowania. To nasze wielkie zwycięstwo, za którym stało ogromne zaangażowanie tysięcy aktywistów i aktywistek oraz zespołu Akcji Demokracji. Zobacz, jakie znaczenie mają te dokumenty i jakie działania zostały podjęte, aby je osiągnąć!

Dla nas w zespole Akcji Demokracji była to wyjątkowa kampania, w której wykorzystaliśmy cały potencjał działań aktywistów i aktywistek Akcji, aby osiągnąć to zwycięstwo. Parlament Europejski przyjął unijne rozporządzenie [1] dające Unii potężne i dotkliwe dla łamiących zasady demokracji rządów narzędzie - możliwość wstrzymania wypłat środków unijnych, jeśli będą łamać obowiązujące w całej UE zasady praworządności i stosować polityczne represje.

Wyniki głosowania nad rezolucją Parlamentu Europejskiego, w sprawie przyjęcia której działania podejmowały i podejmowali aktywiści Akcji Demokracji.

Rozporządzeniu towarzyszy rezolucja przyjęta olbrzymią większością głosów [2]. Parlament Europejski z całą mocą stawił czoła “kompromisowi” zawartemu przez Orbana i Morawieckiego z liderami pozostałych państw UE. Szantażując oni państwa UE zawetowaniem unjjnego budżetu, doprowadzili do wydania politycznej deklaracji, która oddalała w czasie i ograniczała zakres stosowania mechanizmu “fundusze za praworządność”. To nie jest “zwykła” rezolucja. Została ona stworzona przez największe ugrupowania w PE, które zapowiadają wykorzystanie wszystkich możliwych w Unii mechanizmów prawnych, jeśli ktoś będzie próbował ograniczać skuteczną ochronę praworządności.

Na to stanowisko zapracowaliśmy wspólnie, podejmując w ostatnim czasie szerokie działania o różnorodnym charakterze. W zespole Akcji podejmowaliśmy intensywną międzynarodową współpracę z naszymi węgierskimi przyjaciółmi z ruchu aHang (Głos) oraz międzynarodowymi ekspertami i ekspertkami. Wymagały one od nas nowego typu działań m.in. zgłębienia skomplikowanych sposobów podejmowania decyzji w Unii Europejskiej oraz wykorzystania naszych kontaktów w Europie i na świecie. To godziny wieczornych rozmów internetowych z ekspertami w różnych strefach czasowych, bardzo szybkie dostarczanie mediom informacji z samego rana, jednym słowem: olbrzymi organizacyjny wysiłek zakończony sukcesem.

Jak osiągnęliśmy nasz wspólny sukces?

W lipcu na posiedzeniu Rady Europejskiej przywódcy państw UE zatwierdzili wstępnie ramy przyszłego budżetu oraz wprowadzenie mechanizmu warunkującego wypłatę funduszy od przestrzegania praworządności. Kształt mechanizmu miał zostać wynegocjowany do końca roku, a kluczową w tym rolę miał odegrać Parlament Europejski. Wiedzieliśmy, że rządy Polski i Węgier będą naciskały na odroczenie tego terminu lub przyjęcie dokumentu, który nadal pozwoli państwom bezkarnie łamać europejskie standardy. Istniało duże ryzyko, że część unijnych rządów “machnie ręką”, byleby jak najszybciej dopiąć unijny budżet na walkę ze skutkami pandemii. Obawialiśmy się, że zgodzą się na rozwodnienie zapisów dotyczących ochrony praworządności.

Słuchamy głosu zaangażowanych aktywistek i aktywistów

Postulat zdecydowanego powiązania funduszy z praworządnością w sytuacji, gdy nie zapowiada się poprawa w Polsce, to trudna decyzja, przed jaką stanęliśmy i stanęłyśmy w zespole Akcji Demokracji. W takich kluczowych momentach często odwołujemy się do zbiorowej mądrości tysięcy osób tworzących Akcję. Dlatego we wrześniu przeprowadziliśmy szerokie konsultacja w całym ruchu Akcji Demokracji. Ponad pięć tysięcy osób odpowiedziało na pytanie, czy powinniśmy rozpocząć kampanię na rzecz powiązania przez Brukselę wypłaty funduszy unijnych ze stanem praworządności w państwach członkowskich. Ponad 90% odpowiedzi było na tak.

Apel do Parlamentu Europejskiego

Po tak zdecydowanym głosie od aktywistek i aktywistów rozpoczęliśmy kampanię, "tradycyjnie", apelem do Parlamentu Europejskiego, który można było podpisywać na stronie internetowej Akcji Demokracji. Poparły go 6 003 osoby. W apelu napisaliśmy m.in.:

Liczymy, że Parlament Europejski, dysponujący możliwością zawetowania budżetu, zakończy nieporadność Unii Europejskiej wobec państw rażąco naruszających obowiązujące w całej Unii Europejskiej wartości. Mechanizm art. 7 Traktatu o UE okazał się nieskuteczny, czas na prawdziwą zmianę: fundusze za praworządność.

Ogłoszenie w POLITICO

W październiku, łącząc siły aktywistek i aktywistów z Węgier (aHang) i Rumunii (Declic) opublikowaliśmy we wpływowej europejskiej gazecie “POLITICO” nasz wspólny apel do Parlamentu Europejskiego o mocne poparcie mechanizmu na rzecz praworządności. Samo ogłoszenie kosztowało blisko 18 tys. złotych, ale dzięki niemu nasz przekaz trafił na biurka najważniejszych decydentów w Europie. Dowiedzieli się dzięki temu, że za sprawą stoi ponad 325 tysięcy osób, które podpisywały apele w obronie praworządności w trzech państwach!

POLITICO to jeden z najbardziej wpływowych tygodników w Europie, który w nakładzie ponad 11 tysięcy egzemplarzy trafia na biurka najważniejszych osób w całej Europie. Sfinansowanie ogłoszenia było możliwe także dzięki solidarnej postawie naszych siostrzanych ruchów z Węgier i Rumunii - dziękujemy!

Tysiące wiadomości do Rady Europejskiej

Funds For Rule Of Law
Banner wirtualnie ułożony przez aktywistów i aktywistki Akcji, dołączony do wiadomości wysyłanych do przedstawicieli i przedstawicielek państw członkowski w Radzie Europejskiej oraz europosłów i europosłanek.

Przed posiedzeniem Rady Europejskiej 10 grudnia, aktywiści z Polski i Węgier wysłali wspólnie 303 846 wiadomości do przedstawicieli i przedstawicielek państw członkowskich UE, aby nie ulegali szantażowi ze strony Orbana i Morawieckiego. Wiadomości trafiały także do redakcji najważniejszych redakcji europejskich mediów, aby zwrócić uwagę społeczności europejskiej na historyczne znaczenie decyzji, przed którą stała cała Unia.

Okres pandemii niestety znacząco wpłynął na nasze możliwości działania i angażowania aktywistów i aktywistek do działań poza internetem. Jednak w Akcji wierzymy w moc ludzi. Widzimy też naszą rolę w pokazywaniu zaangażowania wielu osób w sprawy, które ich dotyczą. Dlatego przed Szczytem Europejskim zaprosiliśmy aktywistów i aktywistki do stworzenia wspólnego bannera z naszym przesłaniem do europejskich przywódców.

Światła nadziei

Widząc zaangażowanie polskich samorządów w obronę unijnego budżetu przed wetem ze strony Morawieckiego, zaapelowaliśmy do nich o włączenie się do akcji. Zgaszenie świateł przez samorządowców w proteście przeciwko wetu unijnego budżetu odbiło się szerokim echem w Europie i na świecie. Dlatego w Akcja Demokracji przygotowaliśmy apel do prezydentów, burmistrzów i wójtów miejscowości w całej Polsce, by w dniu poprzedzającym szczyt w Brukseli podświetlili je raz jeszcze, tym razem kolorem Unii - na niebiesko. Apel podpisało 5 090 osób. O skali poparcia informowaliśm Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich, Związek Gmin Wiejskich Rzeczypospolitej Polskiej oraz Unię Metropolii Polskich i władze samorządowe ponad 50 miast i miasteczek.

Udało się więcej niż zakładaliśmy - w Warszawie na niebiesko podświetlony został m.in. Pałac Kultury i Nauki, a nasz wspólny przekaz został wyświetlony na ratuszu w Budapeszcie, skąd trafił do zachodnich mediów!

Skuteczne dotarcie do międzynarodowych mediów

Działając razem z naszymi partnerami z Węgier z ruchu aHang, przed posiedzeniem Rady Europejskiej dotarliśmy do najważniejszych polityków oraz tytułów prasowych w Europie (m.in. “The Guardian” “Euronews”, czołowe dzienniki w Holandii, Portugalii, Bułgarii czy Rumunii).

Od lat zmagamy się w Polsce i na Węgrzech z naszymi rządzącymi, na szczeblu państwowym podważającymi podstawowe wartości Europy: demokrację i prawa człowieka. Setki tysięcy z nas wychodziło na ulic rok po roku, aby walczyć z próbami przejęcia przez nich mediów, sądownictwa i systemu demokratycznego w naszym kraju.

- oto fragment wspólnego, politycznego komentarza, jaki opublikowaliśmy na łamach najważniejszych europejskich gazet, jego polską wersję można przeczytać m.in. na stronach Gazety Wyborczej.

Udało nam się pokazać, jak bardzo ta sprawa jest ważna dla nas - mieszkańców i mieszkanek państw, gdzie coraz mocniej czuć autorytarne rządy. Było to możliwe dzięki międzynarodowej współpracy, m.in. w ramach sieci OPEN, do której należy Akcja Demokracja. Nasz wspólny polsko-węgierski głos trafił na strony tytułowe najważniejszych gazet w Europie!

Godziny przed kluczową decyzją Rady Europejskiej...

Decyzja o tym, czy wywalczymy skuteczne narzędzie, aby ograniczać autorytarne zapędy Kaczyńskiego i Ziobry wisiała na włosku. Morawiecki z Orbanem zaszantażowali całą Unię, wstrzymując prace nad uruchomieniem wypłat potrzebnych w całej Europie na walkę ze skutkami pandemii. Doniesienia z ostatnich godzin przed szczytem UE mówiły, że liderzy państw członkowskich mogą pójść na zgniły kompromis, który sprawi, że polski rząd pozostanie bezkarny w łamaniu prawa.

To, czy mechanizm broniący unijnych wartości zostanie obroniony, zależało w ogromnym stopniu od liderów państw, którzy zdecydowanie stanęli po stronie praworządności, m.in. Marka Ruttego, premiera Holandii. W ostatniej chwili więc uruchomiliśmy akcję tweetowania do niego, a apele z poparciem dla mechanizmu w mediach społecznościowych skierowaliśmy także do pozostałych europejskich przywódców.

https://twitter.com/AkcjaDemokracja/status/1336663935676788737

Haniebny "kompromis" - krytykujemy decyzje Rady Europejskiej

Gdy 10 grudnia zobaczyliśmy Morawieckiego z Orbanem ogłaszających zwycięstwo w związku z “kompromisem” zawartym wokół obrony praworządności w UE, wiedzieliśmy, że dla obrony naszych praw to fatalna wiadomość. Unijni przywódcy dali rządom w Warszawie i Budapeszcie przyzwolenie na dalszy demontaż instytucji demokratycznych i wysłali fatalny przekaz nam wszystkim, którzy i które od lat bronimy praworządności. Rada Europejska przekroczyła swoje uprawnienia, próbując narzucić polityczną interpretację rozporządzenia “fundusze za praworządność”. Chodzi o odłożenie w czasie możliwości jego zastosowania, jak i tego, w jakich sprawach może zostać zastosowane. Sytuację skrytykowały też organizacje broniące praw człowieka. Choć w wielu komentarzach czuć było ulgę związaną z odstąpieniem przez rządy w Warszawie i Budapeszcie od wetowania unijnego budżetu, wiedzieliśmy i wiedziałyśmy, że musimy konsekwentnie bronić wartości.

https://twitter.com/AkcjaDemokracja/status/1337130848831803393

Wspólnie z węgierskimi sojusznikami wystosowaliśmy wspólne stanowisko i przesłaliśmy je do międzynarodowych mediów.

Nasza krytyka unijnego "kompromisu" wobec przestrzegania unijnych wartości znów była cytowana przez europejskie media, pojawiła się m.in. w "The Guardian", Independent czy "The Brussels Times":

Poles who have been fighting so hard for European values such as respecting the rule of law, independence of judiciary and human rights including women rights and LGBT+ rights are being left alone by European Union".  

We cannot agree to that. The mechanism as legally proposed and agreed to by the European Parliament cannot be overwritten by the European Council so that in Poland Morawiecki, Kaczyński and Ziobro can escape responsibility and continue to take full advantage of the perks of being part of the EU

Czy Parlament Europejski ocali porozumienie?

Zarówno porozumienie w sprawie budżetu UE, jak i mechanizmu "fundusze za praworządność" musiał jeszcze zatwierdzić Parlament Europejski. Ze względu na krótki czas, to na liderach i liderkach największych ugrupowań w PE spoczywała teraz odpowiedzialność, aby odrzucić polityczny "kompromis" zawarty w Radzie Europejskiej i osłabiający mechanizm na rzecz praworządności. Zaledwie w kilkadziesiąt godzin aż 2536 osoby wysłały łącznie 27 728 wiadomości do kluczowych europosłów i europosłanek. Domagaliśmy się zdecydowanego stanowiska PE, odrzucającego "polityczny deal" i sprawiającego, że mechanizm na rzecz praworządności zacznie funkcjonować od 1 stycznia 2021 r. w uzgodniony wcześniej sposób.

Równocześnie prowadziliśmy intensywną kampanię skierowaną do eurodeputowanych na Twitterze, wysyłając dziesiątki wiadomości i oznaczając w nich znaczną część z ponad 700 europosłów i europosłanek oraz przywołuąc słowa poparcia od aktywistów i aktywistek. Nasze działania solidarnościowo wspierały zaprzyjaźnione organizacje m.n. z Rumunii, Niemiec czy Holandii:

https://twitter.com/De_Goede_Zaak/status/1339215844866478084
https://twitter.com/declicro/status/1339227760842207232

Intensywne działania zakończone sukcesem!

Po wielotygodniowej, intensywnej kampanii ogłaszamy sukces. Mamy rozporządzenie dotyczące praworządności, mocną rezolucję Parlamentu Europejskiego w tej sprawie oraz zapowiedzi wysokich urzędników UE, że będzie ono stosowane.

"Naszym głosem" podczas debaty w Parlamencie Europejskim mówiła m.in. Terry Reintke z frakcji zielonych.

Europosłanki i Europosłowie odrzucili próbę ograniczania stosowania mechanizmu "fundusze za praworządność" i grożą Komisji Europejskiej konsekwencjami, jeśli nie zacznie być stosowane od 1 stycznia 2021 roku. W debacie parlamentarnej przywoływali głos płynący od obywateli i obywatelek UE.

Parlament Europejski zapewnił także, że będzie podejmował inicjatywy, aby ewentualne sankcje były dotkliwe dla rządów łamiących standardy demokracji, a nie mieszkańców i mieszkanek państw. To wielki sukces aktywistów i aktywistek z Polski i Węgier, którzy i które w ostatnich tygodniach intensywnie działali, aby ich głos dotarł do decydentów w Unii Europejskiej.

Działania w tej kampanii były możliwe dzięki olbrzymiemu zaangażowaniu aktywistów i aktywistek Akcji, w tym aż 760 wpłatom od indywidualnych osób na łączną sumę ponad 35 tysięcy złotych! To koszty m.in. wykupienia ogłoszenia w POLITICO, utrzymania technologii, dzięki którym możemy skutecznie komunikować się z tysiącami aktywistów i aktywistek, oraz skutecznie docierać do decydentów. To wreszcie koszty związane z zatrudnieniem zespołu Akcji pracującego przy tej kampanii na "zwiększonych obrotach". Jeśli chcesz dorzucić się do kolejnych działań Akcji Demokracji na rzecz obrony praworządności, możesz to zrobić tutaj.

[1] Parlament zatwierdza uwarunkowanie dostępu do funduszy EU od praworządności, Parlament Europejski, 16.12.2020

[2] Rezolucja Parlamentu Europejskiego z dnia 17 grudnia 2020 r. w sprawie wieloletnich ram finansowych na lata 2021–2027, porozumienia międzyinstytucjonalnego, Instrumentu UE na rzecz Odbudowy oraz rozporządzenia w sprawie praworządności, Parlament Europejski, 17.12.2020

Co to był za rok!

Mimo niezwykle trudnego roku, mamy sobie czego pogratulować! Za nami czas wspólnej walki o prawa kobiet, widocznych działań w obronie klimatu, współpracy i solidarności w obronie praworządności, stawiania czoła brunatnym, faszyzującym siłom, troski o słabszych. Mocą tysięcy osób zaangażowanych w działania Akcji, krok po kroku zmieniamy rzeczywistość. Jest to możliwe m.in. dzięki 2 355 osobom, które co miesiąc wpłacają średnio 35 złotych.

Rok wspólnej walki o prawa kobiet:

Zaatakowany przez fanatyków banner na Moście Gdańskim w Warszawie, październik 2020 r.
  • 571 965 osób podpisało największy w historii naszego ruchu apel, sprzeciwiając się próbom zaostrzania prawa antyaborcyjnego! Narzędzia technologiczne, jakie rozwijamy w Akcji, pozwoliły nam na wysłanie przez aktywistki i aktywistów w ciągu kilku minut 9146 ostrzegawczych maili do polityków i pseudo-sędziów, którzy zhańbili się, podnosząc ręce za skazaniem kobiet na cierpienia. Wyprodukowaliśmy i przesłaliśmy do aktywistek i aktywistów 27 tysięcy sztuk plakatów, naklejek i pocztówek aby wyrazić nasz bunt wobec pseudowyroku pseudotrybunału* oraz wywiesiłyśmy liczący 92 m2 wielki banner w Warszawie. Będąc częścią wielkiego ruchu sprzeciwu, dałyśmy możliwość zaangażowania się także osobom, które z różnych powodów nie mogły wyjść protestować na ulicę.

* Konsekwentnie powtarzamy, że w TK zasiadają osoby wybrane bezprawnie na miejsca już obsadzone, a prezeska została wybrana na stanowisko niezgodnie z procedurą.

Rok widocznych działań w obronie klimatu:

Plac Konstytucji w Warszawie przed wyborami prezydenckimi, lipiec 2020 r.
  • Kryzys klimatyczny, kryzys ignorancji polityków będących u władzy i kryzys związany z ograniczeniami wokół wyborów prezydenckich spowodowały, że rozwinęliśmy największy w historii Akcji banner: 500 m2 rozłożonych na jednym z największych placów w Warszawie . Hasło na banerze ostrzegało, że wybór Andrzeja Dudy to zdecydowany krok w stronę katastrofy klimatycznej i kolejne 5 zmarnowanych lat. Film z akcji w kilkadziesiąt godzin dotarł do ponad 100 tysięcy osób.
  • Działamy, wykorzystując kluczowe momenty, by docierać z przekazem wielu osób do kluczowych decydentów. Przed szczytem Rady Europejskiej, na którym ważyły się losy europejskiej polityki klimatycznej, a więc przyszłości naszej i kolejnych pokoleń, premier polskiego rządu zobaczył 2916 podpisów pod apelem o głosowanie za przyjęciem ambitnego europejskiego celu klimatycznego, wraz z 24 345 podpisów aktywistów z Węgier, Austrii i Szwecji, ponieważ to nasza wspólna, europejska i globalna walka, a Akcja Demokracja wykorzystuje szerokie kontakty, aby w najważniejszych sprawach wywierać międzynarodową presję!

Rok współpracy i solidarności w obronie praworządności:

  • Rok rozpoczęty sukcesem - Senat przedstawił ustawę reformującą Krajową Radę Sądownictwa, biorąc pod uwagę postulaty tysięcy osób, które podpisały apel, ale także wsłuchując się w głosy aktywistów i aktywistek, które osoby z zespołu Akcji prezentowały podczas spotkania z marszałkiem Grodzkim oraz zorganizowanych przez Senat wysłuchań publicznych!
  • Aktywnie pokazywaliśmy solidarność z sędziami, którzy stając w obronie Konstytucji i naszych praw narażają się na represje. 611 osób zrzuciło się na liczącą ponad 100 stron słów wsparcia od aktywistów i aktywistek Akcji “Księgę Solidarności”. Przekazaliśmy ją powołanym zgodnie z prawem sędziom Sądu Najwyższego. W ich imieniu w poruszający sposób pogratulował nam wszystkim obywatelskiego zaangażowania sędzia Włodzimierz Wróbel.
  • Wielka mobilizacja - pierwsza w naszej historii taka współpraca - 303 846 wiadomości do przedstawicieli państw UE wysyłanych jednocześnie z Polski i Węgier w obronie mechanizmu na rzecz praworządności w Europie. Współpraca na forum międzynarodowym poskutkowała dotarciem do międzynarodowej opinii publicznej: nasz wspólny głos 20 razy, w tym na pierwszych stronach gazet, pojawił się w międzynarodowych mediach! Efektem jest zwycięstwo w postaci przyjętego przez Parlament Europejski mechanizmu na rzecz obrony praworządności.

Rok przywoływania do porządku tych, który wspierają faszyzującą prawicę: 

Telebim w centrum Warszawy, skrzyżowanie ul. Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich, grudzień 2020 r.
  • Pod wpływem naszych działań ING Bank Śląski wycofał wybiórczą i nierzetelną analizę programów wyborczych, w której chwalił program Krzysztofa Bosaka. 5170 podpisów pod apelem i nagłośnienie sprawy przez zespół Akcji Demokracji doprowadziły do spotkania z wiceprezesem polskiego oddziału jednej z największych instytucji finansowych świata i wycofania poparcia dla skrajnie prawicowej partii.
  • Wywołaliśmy do odpowiedzi zarząd portalu Zrzutka.pl, który umożliwia wykorzystanie swojej platformy do zbierania pieniędzy na finansowanie brunatnej “straży narodowej” Bąkiewicza. Na razie grożą nam pozwem sądowym. Dzięki temu, że stoją za nami tysiące osób, możemy współpracować z najlepszymi prawnikami i prawniczkami i wierzymy, że także dzięki Twojemu wsparciu - wygramy!

Rok wspierania zaangażowania aktywistek i aktywistów:

Spotkanie w Głównym Inspektoracie Sanitarnym i przekazanie 4000 podpisów osób, sprzeciwiających się wykorzystywaniu przepisów sanitarnych do zastraszania młodych, protestujących osób LGBT+, lipiec 2020 r.
  • Szybka i skuteczna reakcja aktywistki na promujący przemoc wśród dzieci “poradnik”, który zaczął być dystrybuowany przez jedno z wydawnictw. Apel podpisany w krótkim czasie przez 15 388 osób oraz doręczony do wydawnictwa sprawił, że szokująca publikacja zniknęła z dystrybucji! Było to możliwe dzięki udostępnianej przez Akcję stronie Nasza Demokracja.
  • Podobnie jak skuteczne wyrażenie sprzeciwu przez 44 268  maturzystek i maturzystów domagających się od władz zakończenia chaosu informacyjnego wokół matur w szczycie pandemii. Na stronie Nasza Demokracja można było poprzeć 163 inne, stworzone w 2020 roku przez aktywistki i aktywistów apele.

W zespole Akcji Demokracji, podejmując codziennie decyzje prowadzące nas do tych i wielu  innych ważnych działań zawsze mamy na sercu troskę o osoby pomijane przez władze. Wiemy, że to one na końcu będą najbardziej narażone wynikiem złych decyzji polityków czy biznesu. To kobiety, których nie stać na zabieg za granicą najwięcej “zapłacą” za zakaz aborcji, to mniej zamożnych najmocniej dotkną skutki katastrofy klimatycznej. To “zwykłą obywatelkę” dotknie chaos i brak niezależnych sądów.

Kliknij tutaj, aby zobaczyć więcej naszych wspólnych osiągnięć!

Fundusze za brak praworządności

Komunikat prasowy

Warszawa, 11.12.2020

Ustępstwa Rady Europejskiej na rzecz rządów Orbana i Morawieckiego w ich walce z praworządnością to fatalny przekaz dla wszystkich tych z nas, którzy od lat z determinacją bronią fundamentów państwa prawa, takich jak niezależne od politycznych nacisków sądy.

Liderzy państw UE postanowili “wybić zęby” mechanizmowi warunkującemu wypłaty unijnych środków od stanu praworządności, uzgodnionemu w długich negocjacjach przez Parlament Europejski: 

  • możliwość faktycznego zastosowania mechanizmu zostaje odłożona w czasie nie wiadomo na jak długo, najprawdopodobniej na lata - do momentu rozstrzygnięcia o jego umocowaniu przez Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE),
  • restrykcyjne ograniczenie zakresu funkcjonowania mechanizmu (wyłącznie do naruszenia interesu finansowego UE) w nie stanowiących źródła unijnego prawa konkluzjach z posiedzenia Rady, zamiast wzmocnić ochronę praworządności, będzie ją rozmywać, powodując dalsze polityczne przepychanki dotyczące fundamentów funkcjonowania UE.

Morawiecki, Kaczyński i Ziobro, szantażując całą Unię Europejską, kładąc na szali polską rację stanu i przyszłość relacji polsko-unijnych  ugrali sobie kolejne lata na bezkarne niszczenie demokratycznego państwa prawa, co będzie miało również kolejne horrendalne i niszczące skutki w dziedzinie ochrony praw człowieka, praw obywatelskich i wolności mediów w Polsce. Wczorajsza polityczna decyzja na najwyższym poziomie Unii Europejskiej dała właśnie polskiemu rządowi zielone światło na dalsze uderzenia w niezależność sędziów, wolność mediów, prześladowanie protestujących obywateli i obywatelek czy atakowanie mniejszości.

Po raz pierwszy w naszej trwającej od pięciu lat batalii z atakami na niezależne sądy inicjowanymi przez Zbigniewa Ziobrę zgadzamy się z nim! Tak, jak mówi Ziobro, “wynegocjowane Konkluzje Rady Europejskiej nie są obowiązującym prawem i mają wyłącznie charakter politycznego stanowiska.” Jednak inaczej widzimy konsekwencje postanowień Rady Europejskiej - mówi Piotr Cykowski z Akcji Demokracji. Zbigniew Ziobro obawia się, że jego plan przejęcia całkowitej władzy nad wymiarem sprawiedliwości zostanie w którymś momencie podważony. My przeciwnie, codziennie stawiając czoła politycznym wpływom na wymiar sprawiedliwości, obawiamy się, że już nic Ziobry nie powstrzyma, by “domknąć” system, zamknąć nam usta i wydawać polityczne wyroki - dodaje aktywista.

Jeśli europarlamentarzyści i europarlamentarzystki chcą wyjść z tej sytuacji z twarzą, muszą podjąć teraz pilne działania, aby stawić czoła wspierającym autokratów decyzjom Rady. Mają jeszcze szansę stanąć po stronie wartości, a nie politycznych interesów poszczególnych państw. To liderzy i liderki największych w PE frakcji politycznych obiecali skuteczny mechanizm chroniący praworządność, popierany przez olbrzymią większość mieszkańców i mieszkanek Europy. 

Nie potrzebujemy kolejnego nieskutecznego mechanizmu jak art. 7, kolejnych debat o naruszeniach kolejnych fundamentalnych praw w Polsce czy na Węgrzech, potrzebujemy skutecznego narzędzia do obrony obowiązujących w Unii standardów teraz!

Akcja Demokracja wspólnie z partnerską organizacją aHang z Węgier prowadzi kampanię na rzecz ustanowienia skutecznego mechanizmu na rzecz ochrony praworządności, angażującą do działania tysiące aktywistów i aktywistek z Polski i Węgier. Dzięki zrzutce zaangażowanych osób udało się wykupić ogłoszenie z apelem do eurodeputowanych publikowane w październiku w POLITCO [1], w którym przedstawiliśmy skalę zaangażowania polskiego i węgierskiego społeczeństwa w działania na rzecz praworządności. W tygodniach poprzedzających Szczyt UE przedstawiciele państw członkowskich UE i europejskich mediów otrzymali ponad 303 846 wiadomości od aktywistów i aktywistek z Polski i Węgier [2] Nasze zaangażowanie w ostatnich dniach przedstawiały czołowe europejskie media [3]. 

[1] https://www.akcjademokracja.pl/we-demand-fundsforruleoflaw/

[2] https://www.akcjademokracja.pl/joint-action-from-poland-and-hungary-to-counter-dividing-europe/

[3] https://www.theguardian.com/world/commentisfree/2020/dec/10/poles-hungarians-urge-eu-stand-firm-rule-law-orban-morawicki,

https://www.theguardian.com/world/2020/dec/11/eu-fears-hungary-poland-compromise-not-end-of-story

https://www.theguardian.com/world/commentisfree/2020/dec/10/poles-hungarians-urge-eu-stand-firm-rule-law-orban-morawicki,

https://www.theguardian.com/world/2020/dec/11/eu-fears-hungary-poland-compromise-not-end-of-story

https://www.theparliamentmagazine.eu/news/article/hungarian-and-polish-citizens-sign-petition-supporting-rule-of-law-conditionality

https://www.rfi.fr/fr/europe/20201210-sommet-europ%C3%A9en-du-10-d%C3%A9cembre-l-inqui%C3%A9tude-des-citoyens-hongrois-et-polonais

Przegrała przyszłość nas wszystkich! Stanowisko Akcji Demokracji w sprawie przyjęcia celu redukcji emisji do 2030.

W czwartek 10 grudnia, podczas Szczytu Rady Europejskiej liderzy polityczni głosowali wysokość celu redukcji emisji gazów cieplarnianych w UE do 2030. Ustalony został ona na poziomie 55%. Jest to decyzja, której sprawia, że przegrała nasza przyszłość.

Nauka jest zgodna, że aby zatrzymać wzrost średniej globalnej temperatury na w miarę bezpiecznym poziomie ok. 1,5°C i powstrzymać katastrofę klimatyczną, UE powinna osiągnąć neutralność klimatyczną do roku 2040, a ogólnounijny cel redukcji emisji na rok 2030 powinien wynieść co najmniej 65%. Tak się nie stało.

Pomimo ogólnoeuropejskiej fali działań ruchów klimatycznych, w które włączona była również Akcja Demokracja, ustalony został cel poniżej żądań i oczekiwań, zwłaszcza protestujących młodych ludzi. To ich przyszłość stanęła pod znakiem zapytania.

Odpowiedzialność za to ponosi również premier Mateusz Morawiecki i minister klimatu i środowiska Michał Kurtyka.W ramach międzynarodowego nacisku na szefów państw Unii Europejskiej aktywistki i aktywiści ruchu Akcji Demokracji doręczyli 9 grudnia do KPRM 2940 podpisów pod skierowanym do nich apelem. Domagali się w nim, aby podczas Szczytu Europejskiego, premier zagłosował dla przyszłości i dla klimatu, czyli za redukcją emisji Unii o 65% w ciągu dekady. 

Jako ruch walczący o ochronę klimatu, sprawiedliwość społeczną i prawa człowieka nie zrezygnujemy z dalszych działań. Liderzy europejscy, którzy podjęli decyzję, która stawia pod znakiem zapytania naszą przyszłość, będę pociągnięci do odpowiedzialności. W tym i premier Morawiecki i minister Kurtyka. Wobec rozczarowującego poziomu celu redukcyjnego UE tym ważniejsze staną się wszystkie inne działania, które pozwolą utrzymać wzrost średniej globalnej temperatury na jak najniższym poziomie. Będziemy działać, aby zostały one wdrożone w Polsce. Musimy doprowadzić do szybkiej i sprawiedliwej transformacji energetycznej. 

Akcja Demokracja to ruch ludzi zaangażowanych w ważne dla nich sprawy. Wykorzystując nowoczesne technologie, razem podejmujemy skoordynowane działania na rzecz lepszego, bardziej sprawiedliwego społeczeństwa.
Kierunek zmian społecznych, inicjowanych przez Akcję Demokrację, wyznaczają następujące wartości: dążenie do pełnego poszanowania praw człowieka, obrona demokracji, ochrona środowiska naturalnego i klimatu oraz zmniejszenie nierówności społeczno-ekonomicznych.

Akcja Demokracja and aHang Hungary: There is nothing to cheer about today

When Orban and Morawiecki are coming back home victorious about the rule of law agreement struck in Brussels, ordinary citizens confronted by their undemocratic behavior everyday know that a “compromise” is not what Europe promised. The rule of law is not a real condition when it's application is delayed for years. Poles and Hungarians need the rule of law defended now, not after it's too late. Citizens from Poland and Hungary sent over 300.000 messages to european decision-makers in the recent days alone while hundreds of thousands have taken to the streets, year after year, to fight for the independence of the media, the judiciary, and their democratic systems.

If the European Parliament is serious about defending the rule of law, then it must now ensure a real protection of the common values as enshrined by the Article 2 of the Treaty of the European Union. After all, eight out of 10 people living in the EU want the budget linked to a strong rule of law mechanism that is enforced and functioning smoothly throughout the EU.

Today’s agreement is a political decision to push through the budget and sadly, the rule of law mechanism was sacrificed. The promised link between the EU budget and the rule of law conditionality has been weakened. It’s almost toothless now. 

“For the citizens of Hungary and Poland, rule of law delayed is rule of law denied. This capitulation could create an indefinite delay in the rule of law mechanism coming into force and allows autocrats in Poland and Hungary to damage the democratic system and wage wars against minorities. Today’s decision also allows Orban to fund his next election with European taxpayers money and be left unpunished for his abuses.” - said Enikö Toth, campaigner at aHang.

On paper the mechanizm looks fine but it's now become an empty piece of paper. Although decision-makers today stressed that the compromise is non-binding, the odds are that tomorrow it will likely become political reality. There is nothing to cheer about today  - quite the contrary and worse still, European politicians betrayed the cause they claim to defend.” - said Oktawiusz Chrzanowski, campaign director at Akcja Demokracja.

It is now urgent for the Members of the European Parliament to ensure that a real conditionality mechanism is not another Article 7 story to let Orban and Morawiecki off hook for them to continue to oppress the people of Poland and Hungary whilst Europe pretends to be in shock about what is happening in those two countries - again and again and again. 

About Akcja Demokracja (Democracy Action) was created in 2015 and is a multi-issue progressive citizens movement. It counts over 300 000 members who take action to defend democracy, the rule of law, human rights, climate actions and social justice. Since 2015, hundreds of thousands of citizens have signed petitions and have taken to the streets to protest against the takeover of the judiciary system. Over 62 thousand polish citizens  signed a petition against attacks on the independence of judges, more than 26 thousand appealed to the European Commission to take action against the “muzzle act” that abolishes judicial independence. 

About aHang (theVoice) came to life in 2018 and today is Hungary’s largest civil movement campaigning with a focus on the rule of law and democracy in Europe. Over the past three years, hundreds of thousands of Hungarian citizens have stood up for the rule of law through aHang’s petitions, demonstrations and actions. 110,000 people signed a petition and 40,000 took part in an online demonstration against the government’s unlimited mandate during the COVID period. Further hundreds of thousands have joined campaigns against institutionalized corruption, the overtaking of the media, the destruction of independent culture, the unilateral transformation of education, and the harassment of civil society and refugees by the Hungarian government.

Akcja Demokracja i aHang (Węgry): Dziś nie ma co świętować!

Kiedy Orban i Morawiecki wracają do domu zwycięsko z powodu porozumienia w sprawie praworządności zawartego w Brukseli, obywatele i obywatelki, którzy na co dzień spotykają się z niedemokratycznym zachowaniem, wiedzą, że tak zwany "kompromis" nie jest tym, co Europa obiecała ludziom. Tylko w ostatnich dniach obywatele Polski i Węgier wysłali do europejskich decydentów ponad 300 000 wiadomości, a setki tysięcy wychodziły na ulice, rok po roku, by walczyć o wolność mediów, sądownictwa i demokrację w kraju.

Jeśli Parlament Europejski naprawdę poważnie myśli o obronie praworządności, to musi teraz zapewnić prawidłową ochronę wspólnych wartości zapisanych w art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej. Tymczasem osiem na dziesięć osób mieszkających w UE chce budżetu powiązanego z silnym mechanizmem praworządności, który jest egzekwowany i dobrze funkcjonuje w całej UE.

Dzisiejsze porozumienie stanowi polityczną decyzję o przeforsowaniu budżetu. Mechanizm "fundusze za praworządność" został poświęcony na ołtarzu szybkiego przeforsowania porozumienia za wszelką cenę. Nałożone na mechanizm dotyczący praworządności ograniczenia, nie dają pewności, jak będzie on w praktyce wdrażany. 

"Uzgodniony dziś kompromis osłabia znaczenie i szanse na implementację tego mechanizmu. Opóźnia jego wejście w życie i daje miejsce autokratom w Polsce i na Węgrzech na korumpowanie, niszczenie konstytucyjnych bezpieczników i równowagi systemu demokratycznego oraz walkę z mniejszościami. Dzisiejsza decyzja pozwala również Orbanowi sfinansować swoje kolejne wybory z pieniędzy europejskich podatników i pozostać bezkarnym za swoje nadużycia" - powiedziała Enikö Toth, kampanierka węgierskiej organizacji aHang (Głos).

"Na papierze mechanizm wygląda dobrze, ale w rzeczywistości jest to pusty kawałek papieru. Chociaż decydenci podkreślili dziś, że kompromis jest niewiążący, istnieje szansa, że jutro prawdopodobnie stanie się on polityczną rzeczywistością. Dziś nie ma czego świętować. Wręcz przeciwnie. Europejscy politycy zdradzili sprawę, której rzekomo bronią" - powiedział Oktawiusz Chrzanowski, kierownik kampanii w Akcji Demokracja.

Posłowie do Parlamentu Europejskiego muszą teraz pilnie zadbać o to, by prawdziwy mechanizm powiązanie funduszy z praworządnością nie stał się kolejną historią z art. 7.; która pozwala Orbanowi i Morawieckiemu dalej mogli niszczyć demokrację i życie społeczeństw w Polsce i na Węgrzech, podczas gdy Europa udaje, że jest w szoku z powodu tego, co dzieje się w tych dwóch krajach, a w rzeczywistości nic nie robi. I tak bez końca. 

Dopisz się!


Aby dostawać od nas informacje na temat nowych i trwających kampanii, dopisz się po prawej stronie. Jeżeli już kiedyś wzięłaś lub wziąłeś udział w jakiejś z naszych kampanii, i otrzymujesz od nas wiadomości e-mail, nie musisz się dopisywać.


Administratorem danych osobowych jest Fundacja Akcja Demokracja z siedzibą w Warszawie, ul. Szpitalna 5 lok. 2. Dane wykorzystywane będą do przeprowadzenia tej kampanii, aby poinformować Cię o kolejnych naszych działaniach (w tym za pomocą poczty elektronicznej) oraz w celach statystycznych. Podanie danych oznaczonych * jest obowiązkowe, podanie pozostałych danych jest dobrowolne. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, a Swoje dane możesz w każdej chwili poprawiać. Więcej w polityce prywatności.

Dorzuć się do działań Akcji Demokracji

Możesz wesprzeć działania Akcji Demokracji. Zmiana jest możliwa dzięki Tobie!

Dorzuć się jednorazowo Dorzuć się regularnie