Bieszczadzkie zwierzęta Cię potrzebują. Odpowiedzialność zamiast polityki strachu
Wilki i niedźwiedzie w Bieszczadach stały się paliwem politycznej kampanii. Politycy z Podkarpacia, wspierani przez część mediów, domagają się odstrzału drapieżników i blokady nowych obszarów chronionych. Do 28 maja trwają prace nad dezyderatem sejmowej komisji, który może otworzyć drogę do takich decyzji.
Na Naszej Demokracji powstał apel „Odpowiedzialność zamiast polityki strachu w Bieszczadach i okolicach”. Jego autorzy i autorki domagają się, by decyzje dotyczące dużych drapieżników opierały się na badaniach naukowych i doświadczeniu przyrodników, a nie na emocjach podgrzewanych przed wyborami. Postulują inwestycje w edukację, zabezpieczenie odpadów i odstraszanie zwierząt zamiast strzelania.
Niedźwiedź nie poluje na człowieka, a większość konfliktów wynika z ludzkich błędów: dokarmiania, niezabezpieczonych śmietników i nieostrożności turystów. Kłusownictwo zabija co najmniej 150 wilków rocznie, a wśród zidentyfikowanych sprawców są niemal wyłącznie myśliwi. To o tym powinna rozmawiać komisja, zamiast szukać poklasku.
Podpisz apel w obronie wilków i niedźwiedzi
Fot. Frank Vassen, Wikimedia Commons, CC BY 2.0